niedziela, 16 marca 2014

Islandzki sweter z Lopi cz.5

Sweterek Lopapeysa powoli rośnie, dziergam najfajniejszą jego część koniki.
Nie pojechałam na warsztaty urządzane przez Ewę, a szkoda,
bo chciałabym zobaczyć na żywo jej sweterki.
Połączyłam korpus z rękawami i w miarę jak rośnie górna część sweterek
nabiera kształtu.
Nie mogę się doczekać końcowego efektu.
 
 
Widzicie na zdjęciu te włoski, one jak jest zimno i wilgotno to powodują, że sweterek będzie się napuszał i będzie trzymał ciepło. Dziergałam już ocieplacz-ozdabiacz z prawdziwej szkockiej wełny kupionej od Alice Starmore, teraz dziergam z islandzkiej wełenki Lopi, te wełny różnią się od tych kupionych w sklepach. Zachwycają mnie przede wszystkim ich kolory, gotowy wyrób moim zdaniem jest trwalszy, trzyma fason, wełna jest ciepła i w miarę noszenia coraz przyjemniejsza.
To takie trochę pierwotne, kiedyś przecież ubieraliśmy się w to co natura nam dała, bez sztucznych dodatków.
 
I więcej koników:
 
 
Ciekawe czy wiecie po której stronie koniki będą miały głowę?
 
 
 
 

10 komentarzy:

  1. główki po lewej będą miały, a włóczka Lopi jest kupiona w sklepie jak każda inna np Dropsowa.To że Ty kupiłaś ją od Kaucji to nie znaczy, że nie jest ona dostępna jak duński Drops.Oczywiście nie umniejsza jej to walorów.Sweterek będzie na pewno śliczny i ciepły :o)Sama zachęcona stroną Kaucji mam zamiar wydziergać z niej swetrzysko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a to był taki skrót myślowy, do tej oryginalnej lokalnej a takie najbardziej lubię, i do tych innych dropsa, yarn artu itp. pewnie dopiero na jesieni zacznie się moda na dzierganie tych ciepłych sweterków.

      Usuń
  2. Po lewej, bo po prawej to pewnie ogon się zaczyna :)
    Mi też się zamarzył taki sweter... ale to pewnie zacznę jesienią :)
    Świetnie to wygląda i na pewno będzie ciepły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadza się, po prawej stronie jest ogon, a po lewej będzie głowa.
      Ja też jeszcze wydziergam drugiego lopapeysa dla syna i zaczynam sezon letni. Ale w lato przerzucam się na sutasz i koraliki.

      Usuń
  3. Wow! Jest piękny, ja już to wiem, choć całości jeszcze nie ma :) Jak Ci poszło z tymi konikami? Miałaś problemy z tymi długimi nitkami?
    Twoje tempo zasługuje również na pochwałę, wydziergać sweter dla nastolatki z Lettlopi w dwa tygodnie to nie lada wyzwanie!
    Pozdrawiam najserdeczniej jak potrafię,
    Ewa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na stronie Intensywnie Kreatywnej był kursik ściegi żakardowe, tam jest filmik o tym jak zabezpieczać długą nitkę w takich ściegach. Mam nadzieję, że proporcje będą dobre, Młoda jest wysoka i szczupła, a do tego jeszcze ma długie ręce. Dodaj jeszcze tydzień, czyli trzy tygodnie. Ładnie wychodzą koniki, o to też się martwiłam. Jakim kolorem zrobić ściągacz pod szyją białym czy niebieskim?

      Usuń
    2. Ja również przeszłam kurs Intensywnie Kreatywnej :)
      Ściągacz bym zrobiła kolorem niebieskim, biały zostawiłabym tylko na tło dla koników :)

      Usuń
    3. Intensywnie Kreatywna łamie się, chyba będzie dziergać lopapeyasa. Dzięki, też tak myślałam z tym ściągaczem.

      Usuń
  4. Zgodzę się z poprzedniczką tempo ekspresowe, nawet bardziej niż ekspresowe. Fajny sweter. Czekam z niecierpliwością na całość. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale warto, polubiłam się z wełną.

      Usuń