niedziela, 17 czerwca 2018

Sejpak z podlasia

Dwuosnowówka, sejpak, perebory  nasze unikatowe techniki tkackie z podlasia.
Chcę spróbować każdej z tych technik. Po dwuosnowówce przyszedł czas na sejpak.
Właśnie wróciłam z tygodniowego kursu organizowanego przez WOAK w Białymstoku.



Tu na zdjęciu powstaje mój próbnik, tkanina budowana z wzorów kostkowych, tło w splocie płóciennym, geometryczne wzory. Sejpak daje duże możliwości a do tego jest logiczny i spójny.


Sejpak to takie jajko z niespodzianką, tkany po lewej stronie, zachwyca i zaskakuje po zdjęciu z krosna stroną prawą. Fakt, czasami jednak trudno się zdecydować co jest dla nas prawą a co lewą stroną.


To Otylia prezentuje swoją pracę po zdjęciu z krosna, którą utkała na naszych warsztatach. Mnie się udało zrobić w niej kilka rządków, żeby zdążyła z tak dużym projektem.



Fragment z mojego próbnika, chciałam coś nowoczesnego , stonowanego w kolorze. Myślę, że spróbuję utkać ten projekt z innego surowca. Mam pomysł...


tutaj zdecydowanie środek jest ciekawy, bardzo wygaszone kolory


ciekawe ale coś jeszcze brakuje, ale inspiracja dobra


To wzór Sabiny Knoch, ja tylko odwzorowałam, w następnym wzorze dam porozrzucane przypadkowo pola.


Gwiazdka motyw tradycyjny, pojawia się na wielu sejpakach


Nie uwierzycie ! Krosno z 1888 roku i ciągle działa. Odwiedziłam pracownię Alicji Kochanowskiej.


Podziwiałam też w Janowie w Izbie Tkactwa Dwuosnowowego prace mistrzyń tkackich. Koleżanka uchwyciła mnie na tle pracy z moimi ukochanymi zwierzami wg projektu profesor  Eleonory Plutyńskiej.



niedziela, 13 maja 2018

Biało-czarny dywanik , współczesne wzornictwo

dywaników cd....


wzór mój, jestem dumna , bo pierwszy raz udało mi się tak wyważyć proporcje
pracowałam tylko z dwoma kolorami


biały sznurek grubszy uwypkukla się w tkaninie, co daje ciekawy efekt


rozmiar 68/140


dywanik tkałam na krośnie Glimakra



niedziela, 6 maja 2018

Babcine dywaniki, czy aby na pewno?

Babcine dywaniki ze starej bielizny pościelowej, z ubrań, z tego co już przestało służyć. Nasze babki nie wyrzucały bawełny, nicowały ubrania, przeszywały, reperowały. Taki recykling spod strzechy.


Czy dzisiaj wraca moda na to co niepowtarzalne, na ręczne wyroby?  Na wyroby z duszą, bo włożono w nie czas, wyobraźnie i swoje emocje.


Spróbowałam tym babcinym dywanikom nadać współczesny klimat tak aby pasowały do naszych minimalistycznych wnętrz.


szara betonowa struktura, chropowatość , jednolitość, niepowtarzalność



Myślałam, że będzie to dość monotonna praca, a okazało się, że szary niepozorny sznurek nabrał takich barw, nadał materii taką struktrurę, że praca była przyjemnością.





i głowny bohater krosno Glimakra z lat 70-tych ubiegłego wieku


sobota, 28 kwietnia 2018

Dwuosnowówka i zwierz Prof. Eleonory Plutyńskiej


Ucząc się tkać, sięgnęłam również do naszych rodzimych technik tkackich. Pierwsza technika, którą poznałam i zdecydowanie nadal raczkuje jest duosnowówka, piękne naiwne obrazki oddające klimat polskiej wsi, proste a jak urokliwe . Nie jest to łatwa technika, ale coraz więcej tkaczek w Polsce interesuje się dwuosnowówką.
Szczególnie zauroczył mnie zwierz wg projektu Prof. Eleonory Plutyńskiej.



Tak powstały trzy makatki, którym nadałam szczególną rolę , zwierz ma być strażnikiem domu, domu moich dzieci. Tam gdzie mnie nie ma na codzień, tam moja energia tchnięta w postać zwierza ma czuwać.


Każdy makatka różni się kolorem i wykończeniem, każdy zwierz był tkany z myślą o osobie, którą ma ochraniać. Zwierza położyłam na stole i kazałam sobie wybrać, jakie moje zdziwienie nikt się nie pomylił, wybrał dokładnie swojego zwierza.


.. to najmłodszy przedstawiciel, niestety wypadł mu mleczak ale pewnie odrośnie.

Do tkania makatek tkaczki z podlasia używają ręcznie przędzionej wełny z polskich owiec.
Postanowiłam rózwnież spróbować swoich sił i przygotowałam swoją ręcznie przędzioną wełnę.
Po etapie dywaników planuję utkać serie obrazków z własnęj wełny przędzionej.


nacieszyć się nie mogę, bo coraz ładniejsze niteczki mi wychodzą





środa, 25 kwietnia 2018

Wróciłam pięknym dywanikiem

Co u mnie? Twórczo jak zawsze i nie wiem dlaczego tak cicho zrobiło się na blogu, a przecież to miejsce moich wspomnień, moich pięknych chwil z drutami, moich zmagań z szyciem i czasu przy kołowrotku i warsztacie tkackim.


Zatopiłam się ostatnio w świecie tkanych dywaników.
Dywaniki szmaciaki, tkane od wieków z pasków materiału, to taki recycling w najmilszym wydaniu.
A pokój dziecka nabiera ciepłego klimatu, tym bardziej jak to jest dywanik od babci.


Krosno zabiera mi coraz więcej czasu, to chyba największa moja pasja, chodź przecież to moje początki i dużo nauki przede mną.



Dywanik utkany szarą i czerwoną taśmą dresową na  bardzo kolorowej osnowie bawełnianej. Kolory osnowy daje ciekawy efekt.



Ponieważ zostało trochę osnowy utkałam malutki dywanik, tym razem dla siebie, chciałam trochę słońca w łazience.


Każdy dywanik zaczynam i kończę bawełnianym obszyciem, podwijam wszystko ręcznie a potem tylko pranie i gotowe.



zapraszam już wkrótce cała seria dywaników


i trochę , a może wcale nie trochę, naszej polskiej dwuosnowówki.




sobota, 30 grudnia 2017

Na zakończenie 2017 r

Przez pół roku nie odzywałam się na blogu a to wcale nie oznacza, że nic twórczego nie robiłam.
Przez te pół roku dziergałam, przędłam, farbowałam i tkałam.
Przez te pół roku było bardzo twórczo.

To może od końca:
                                                   Tkałam


I wykańczałam pięknie to co utkałam



I szyłam z tego co utkałam


Farbowałam


Przędłam


I dziergałam z tego co ufarbowałam i uprzędłam



I dziergałam z wełny, którą kupiłam z wzoru z Voga z 2015


I popełniłam dwa łapacze snów dla bliskich mi osób


i drugi

i zrobiłam pierwszą filcowana rzecz...malutką kuleczkę



i jeszcze mnóstwo innych rzeczy

sobota, 26 sierpnia 2017

Żadanica magiczna lalka i magiczny czas

Żadanica ta lalka ma jedno zadanie na całe swoje życie, dajemy jej to zadanie w trakcie jej tworzenia. Nie dajemy jej dotykać nikomu, nie malujemy jej oczu ani ust, ma nam pomóc osiągnąć jakiś cel a potem możemy jej pozwolić odejść.
Oto moja Żadanica, która zamieszkała w mojej sypialni.


Mam wrażenie, że moja Żadanica wiedziała jak chce wyglądać i jak chce być ubrana.


Warsztaty towrzenia Żadanic zorganizowała nam Kasia  znana jako Otylia z bloga naturalniekreatywna.pl


Magiczna lalka i magiczny czas, pochylone nad szmatkami i sznureczkami, zamilkłyśmy. Dla mnie czas się zatrzymał, moje dziecko tupało z radości. Kilka szmatek, żadnego szycia, pachnące suszone zioła jako wypełnienie i trochę sznureczków.


... i było trochę śmiechu