czwartek, 4 lipca 2013

Szal ślubny cd....

Dziergam, dziergam, aż druty furczą......


Zaliczyłam wpadkę na rogu. Zrobiłam według wzoru z książki, ale róg się marszczył i ciągnął na krótszym brzegu. Tydzień trwało, aż zdecydowałam się na prucie i rozpisałam brzeg po swojemu. Myślę, że to nie błąd we wzorze, ale kwestia wełny.

 
Teraz róg wzoru wpisuje się w prostokąt szala. Lekkie zmarszczenie na rogu powinno się rozprostować po blokowaniu. Jeszcze jedna uwaga do wzoru, trzeba uważać na brzeg borderu żeby się nie ciągnął. Jednak o wiele łatwiej jest robić border tradycyjną metodą, czyli robiąc w dwóch kawałkach i doszywając, albo w poprzek ale węższy.


Na zdjęciu widać, przynajmniej ja widzę, koraliki.
W rzeczywistości przy świetle dziennym koraliki lekko błyszczą i delikatnie ozdabiają szal. 

A dla zainteresowanych szczegółami zbliżenie na połączenie centralnej części szala z borderem. 
Dla tego połączenia warto męczyć się robiąc wykończenie tą techniką. Połączenie jest dokładnie w centralnej części zdjęcia w poprzek.


A tak prezentuje się róg szala na zdjęciu z książki wg której dziergam szal.




Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza