niedziela, 10 kwietnia 2016

Ostoja

... a właściwie marzenie o miejscu z daleka od miasta. I pojechałam z kołowrotkiem w odwiedziny i mogłam się podelektować klimatem tego wspaniałego miejsca w towarzystwie koleżanek.


Przędę ostatnio ufarbowaną czesankę ze skupieniem na twarzy.






2 komentarze:

  1. Ech...czuję ten cudowny klimat z kołowrotkiem....

    OdpowiedzUsuń
  2. Klimaty piękne. W tle same energetyczne i ciepłe dodatki. Mnóstwo rękodzieła i ten kołowrotek. Prawie słyszę stukot i fajne Polek rozmowy przy ręcznej robótce. Fantastycznie!Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń