niedziela, 9 czerwca 2013

Szal ślubny border cd....

Dziergam wolno, tyle rzeczy jest do zrobienia, że robię w temie jedno powtórzenie
codziennie  a może mniej. 
Mam czas do końca czerwca, więc jeszcze się nie stresuję.

W przerwach dla relaksu szydełkuję kwiatki na sukienkę,
Na zdjęciu kawałek drugiego szczęśliwego psa.


I jeszcze piękne peonie. 


poniedziałek, 3 czerwca 2013

Border, peonia i Makar


Border i piękna peonia.
Dziergam pracowicie, efekt mi się podoba, pomagam sobie licznikiem rzędów.


Chcę wam przedstawić faworyta Młodej.
Piękny koń kawaleryjski Makar.
Potrzebuje godziwej emerytury i wsparcia, którego nie otrzymał.



Więcej informacji znajdziesz pod adresem :   DOM DLA KONIA MAKARA

I kwiatek dla wszystkich, którzy przeczytają o Makarze.



niedziela, 2 czerwca 2013

Szal ślubny border

Pierwsze koty za płoty, zrobiłam pierwszą sekwencje brzegu.
Musiałam rozliczyć ilość powtórzeń wzoru na brzegach szala, tak aby w rogach wypadła środkowa część wzoru. Trochę to skomplikowanie brzmi, ale jest ładnie rozpisane w książce.


Trudny wzór, wymaga liczenia i nie uznaje pomyłek. 
Zdecydowałam się na kryształki u podstawy borderu, są tak delikatne, że nie widać ich na zdjęciu.
W chwilach gdy dopada mnie zniecierpliwienie, robię kółeczka na szydełku.
.

Albo myślę o nowych projektach.
I tak powstała próbka do entrelakowej chusty.


piątek, 31 maja 2013

Szal ślubny pierwsza odsłona

Szal ślubny z kidsilka rowana ma już centralną część, wyszło 2 motki 25 g, druty 4,5 .


Zaczynam border, czyli brzeg. Będę go robiła w poprzek, czyli każdy rządek kończy się połączeniem z częścią centralną. Żmudna robota i wymaga skupienia. Żeby nie było za łatwo, to zastanawiam się nad ozdobieniem borederu kryształkami u samej podstawy.


To mój drugi szal ślubny, a mam ich jeszcze do zrobienia kilka. 
Liczę na więcej ślubów w rodzinie i nie tylko w rodzinie.
Potem będę dziergała kocyki niemowlęce.
Dla relaksu szydełkowa robótka, pierwsze kółko.


Pewnie kojarzycie co z tego ma wyjść.
I zbliżenie wzoru.


Lalunia, tak został w końcu nazwany manekin, jest w moim rozmiarze, a sukienka ma być w rozmiarze Młodej, więc trochę się robótka naciąga. Młoda nie chciała pozować do zdjęcia.
Ten projekt jest wymagający, powinien wyjść tak:

wtorek, 14 maja 2013

Kolejka włóczek

Dziękuję Intensywnie Kreatywnej za wspólne dzierganie.
Powstanie jeszcze nie jeden sweterek dziergany od góry,
bardzo mi się podoba, że nie muszę nic zszywać.
 
 
Dzisiaj dostałam skromna paczuszkę z bawełnianą włóczką na nowe projekty.
Szara Romantica Alize na prostą bluzeczkę, dzierganą od góry.
 
 
 
 
A obecnie na drutach szal ślubny z Rowan Kidsilka.
 
 
 
 
 
 

poniedziałek, 13 maja 2013

Na Rogu Renifera projekt skończony

Skończony, zblokowany , zaakceptowany, cieplutki sweter.
Sweterek zrobiony razem z Intensywnie Kreatywną.
Pierwszy mój sweter bezszwowy, robiony od góry.
Wełna Drops ALASKA 56, 10 kłębków po 50 g, druty 4,5 i 3,5.
Ściągacz od Elusiek i za jej radą robiony na cieńszych o numer drutach.
 
 
 
 
Udało się po wielu zabiegach zrobić zdjęcie na żywej Modelce.


Golfik wyszedł skromny, ale wykorzystałam wełnę co do centymetra.
 
 
Młoda zadowolona z fasonu a szczególnie z długich rękawów, co widać
na tym zdjęciu w stylu lat 70.
 
 
I roztrzepana Modelka.
 
 
 A na koniec szczęśliwy pies.



  
 

sobota, 11 maja 2013

Serwetka Ewy

Otrzymałam prawa autorskie, żeby pokazać na moim blogu serwetkę Ewy.
Wyjątkowe połączenie kolorów nadało serwetce niepowtarzalny urok.
Mam w tym swój ułamkowy udział, bo rok temu namówiłam Ewę  na zrobienie pierwszej serwetki. 
Od tej pory powstała całkiem ładna kolekcja.
Na serwetce, patrząc pod pewnym kątem, pojawia się ważka.


I serwetka w pełnej krasie.


A tu zagadka, co to może być?


Z czarnej bawełny DROPSA  Safran zaczęłam pierwszą bluzeczkę na lato.
To moje pierwsze kroki z bawełną i pierwsza bluzeczka letnia, nie znalazłam wzoru, który by mi odpowiadał, więc dziergam po swojemu, na żywioł.


A żeby już było całkiem nie na temat, szczęśliwy pies.