piątek, 17 stycznia 2014

Postanowienia noworoczne!!!

Zobaczyłam i musiałam mieć. 
A gdzie postanowienia noworoczne!!!!
Sami zobaczcie, można się zakochać.


Wełna jest taka jak sobie wyobrażałam,
a tu na stronie YarnAndArt widziałam ją pierwszy raz
a te skarpetki upewniły mnie, że muszę ją mieć.
To nagroda dla samej siebie za nadgodziny, które wyrabiam w pracy.


Tysia piękne kolory farbuje.
Możecie mi trochę pozazdrościć.
Nie wydziergam jednak skarpetek!!!!!
a małe, ozdobne szaliczki.
Tylko to trochę potrwa, najpierw obowiązki.


A te dwa kłębuszki to tak przy okazji, znacie to?

niedziela, 12 stycznia 2014

Żakardowy kominek dla Emi

Poszalałam wczoraj z Intensywnie Kreatywną 
pilnie śledząc posta daj-sie-razem-wrobic-czesc-pierwsza.
Nauczyłam się używać pierścionka, bardzo ułatwia pracę.
Trzeba go tylko trochę porozciągać, żeby "zmiękł" i ładnie trzymał się 
palca wskazującego. 
Nauczyłam się naciągać robótkę, tak aby nie ściągała się przy przekładaniu nitki.
Nauczyłam się zabezpieczać nitki z brzegu robótki przerabiając obie.
Jeszcze na zblizeniu widać, że nie zawsze udaje mi trzymać napięcie nici, 
ale akryl jest sztywny a ja pierwszy raz dziergałam z pierścionkiem.  
Nie wiem jak przejść z wzorem robiąc na okrągło i trochę kombinowałam, 
ale Intensywnie Kreatywna w następnych lekcjach będzie z nami robiła ocieplacz, 
więc wytłumaczy.
Bardzo lubię dziergać przy jej filmach. 
Czy nie uważacie, że powinna te wszystkie tutoriale zebrać 
w całość i wydać książkę z nagraniami ? 



Dziergałam z Kocurka akrylu wcale nie takiego grubego.
Próbowałam zrobić próbkę, ale pokusa zwyciężyła 
machnęłam od razu kominek ozdobny dla mojej małej koleżanki Emi.


Kształt kominka nadałam dodając i odejmując oczka w rzędach.
Kominek ma służyć do ozdoby na wczesne wiosenne dni 
i swobodnie układac się wokół szyi.


Kolory są świetne, trochę bardziej intensywne niż na zdjęciach,
ale takie "lekko przypudrowane"
To robiąc próbkę tak spodobało mi się zestawienie kolorystyczne, 
że musiałam zdrobić coś do noszenia.  



sobota, 11 stycznia 2014

Chusta ecru z dziurami.

Zmęczona rudym swetrem wrzuciłam na druty aplakę dropsa 
połączoną z kid silkiem. Potrzebowałam prostego wzoru, 
zrobiłam podstawę chusty i długo nie mogłam dopasować borderu. 
Wreszcie postanowiłam sama coś wymyśleć a za natchnienie posłużył mi szaliczek 


Trochę to przeraża mnie ta jesienna pogoda i chyba szykuję się na 
amerykańskie mrozy, bo chusta jest miękka i delikatna, ale grzeje cudownie.


Kolor szala 
ECRU – jeden z kolorów nierozróżnialnych przez mężczyzn. Trochę różowawy, trochę beżowawy, dosyć jasny. Nadaje pomieszczeniom nutę romantyzmu (twierdzą tak wyłącznie przedstawicielki płci pięknej). 
Przez fachowców od produkcji świec nazywany zjebanym białym.


A tak prezentuje się mój wzór autorski borderu z prawej strony:

a tak z lewej strony:
i duże zbliżenie:

Lubię taki kształt chusty bez ogona i lubię takie szybkie robótki.
Wełna przecudowna i dobrej jakości, chusta po blokowaniu wyschła przez noc.



poniedziałek, 6 stycznia 2014

Rudy, bardzo rudy serwetkowy sweter

To mój drugi serwetkowy sweter na jesienne spacery. 
Zrobilam go z Dropsa Verdi i estońskiej cienkiej szorstkiej wełny w kolorach jesieni.
Estońską wełenkę kupiłam dawno, nie nadawała się na wydzierganie szala. 
Połączenie wełenek okazało się trafnym wyborem, sweterek trzyma wymiary po blokowaniu.


Inaczej wykończyłam brzegi koła i rękawów.
Zaliczyłam przez to dwa wielkie prucia.
To chyba powód, że już nie mam ochoty na serwetkowe sweterki.
Okazało się, że przy tym wzorze nie trzeba już dodawać oczek na obwodzie koła.
Oczywiscie wyszło to jak zamknęłam oczka na kole,robiłam na drutach z żyłką 80cm
i nie miałam możliwości sprawdzić jak układa się brzeg.


Kolory są dość intensywne, pięknie będą wyglądały wczesną jesienią na spacerze.


Wracam szcząśliwa do małych projektów. 
Zrobiłam przegląd wełenek, oj narobiłam sobie dużo zapasów.
Nie odważyłam się zrobić zdjęcia.


Zapisałam się do szkółki dziergania z Intensywnie Kreatywną. I bardzo się cieszę, bo znalazłam prezent od Mikołaja z 2011 roku!!! Całą paczuszkę ślicznych wełenek z wzorem na piękny ocieplacz z wrabianymi kolorami, ale o tym za tydzień.


wtorek, 31 grudnia 2013

Nowy Rok czas na podsumowanie

Życzę wszystkim spełnienia marzeń w Nowym Roku 2014!!!!
Życzę moim dziergającym koleżankom dużo pięknych włóczek i udanych prac.
Życzę dużo wolnego czasu na dzierganie, szycie, haftowanie i koralikowanie.
I zapraszam do odwiedzania mojego bloga.
A od Mikołaja dostałam cały worek wełenek, które zamienię w szale i sweterki.


Na Nowy Rok upiekłam pyszny tort truflowy
ze strony Moje Wypieki
Polecam, jest prosty do wykonania i bardzo smaczny.
Torcik dla dorosłych z powodu zawartości alkoholu.


Torcik został już nieco nadgryziony przez rannej kawce i życzeniach.


Myślałam, że pokażę wam dzisiaj następny sweterek serwetkowy z Dropsa Verdi.
Niestety utknęłam przy wykończeniu koła, wymyśliłam inne zakończenie i bardzo wolno mi idzie dzierganie. Mam nadzieję, że wzór będzie pasował, bo nie wyobrażam sobie prucia. 
Drops Verdi połączyłam z estońską cienką włóczką w kolorach jesieni.
Zasokoczył mnie kolor dropsa,
Na stronie sklepu był bardziej żółty


W rzeczywistości jest rdzawo pomarańczowy.


Udanego sylwestra i pomyślcie o ptakach i zwierzętach zanim wystrzelicie petardy.



31 grudnia 2011, Bebee, Arkansas, USA - kilka tysięcy martwych ptaków spada na miasto,
3 stycznia 2011, Arkansas, USA - śmierć blisko 100 tys. ryb,
4 stycznia 2011, Szwecja - ok. tysiąca martwych kawek,
4 stycznia 2011, Luizjana, USA - tysiące martwych ptaków
5 stycznia 2011, Włochy - kilkaset martwych ptaków spadło z nieba,
6 stycznia 2011, Anglia - dziesiątki tysięcy martwych krabów znaleziono na jednym z angielskich wybrzeży,
11 stycznia 2011, Kalifornia, USA - ponad setka martwych ptaków znaleziona w pobliżu autostrady,
12 stycznia 2011, Chicago, Illinois, USA - tysiące martwych ryb na brzegu jeziora,
13 stycznia 2011, Alabama, USA - kilkaset martwych ptaków znaleziono w pobliżu autostrady

piątek, 27 grudnia 2013

PRL-u ciąg dalszy

I oto dzisiaj prezentuje się sweterek z Anitexu.
Liczy około 30 lat i nadal można go nosić.
Prany wiele razy, nie stracił fasonu ani koloru.
Fason dość szeroki, bo kto ubierał się "do ciała" w tamtych latach!!!!


Kolor wełenki bardzo ładny czego nie oddaje zdjęcie.
Delikatny wrzosowy z naturalnym białym-beżem.


Skład wełny Anitex:

35% - anilana
25% - wełna
26% - wiskoza
8% - stilon
6% - torlen


A teraz pochwalę się pierniczkami upieczonymi i ozdobionymi przez Młodą.


Są pyszne!!!!

czwartek, 26 grudnia 2013

Dzierganie w PRL

Moja przygoda z rękodziełem zaczęła się w 80-tych latach, 
a może jeszcze wcześniej.
Czy pamiętacie Anitex? Oj, nadziergałam się sweterków z tej włóczki.
I wełna owcza, drapiąca, ciepła, nierówna z sianem wkręconym w nitkę?!!!
Dziergałam z przyjemności samego dziergania, ale również z konieczności.
Sklepy świeciły pustkami, albo dziewiarstwem masowym, 
a ja chciałam mieć coś swojego, niepowtarzalnego.

I oto moja rodzicielka odwiedziła mnie w sweterku mojej produkcji.


Jestem zaskoczona swoją własną techniką dziergania, a przecież nie było internetu, kolorowych czasopism dla dziewiarek. Uczyłyśmy się od siebie, podpatrywałyśmy ściegi na sweterkch w zatłoczonych autobusach, wymieniałyśmy się wzorami rozpisanymi na kartkach.


Rękawy wrabiałam na prosto, chociaż pamiętam, że wyrabiałam również 
główkę rękawa. Nie wiedziałam wówczas, że można zrobić sweterek 
w całości, więc wszystko pracowicie zszywałam.


I zbliżenie, popatrzcie jakie piękne bąbelki, jestem zachwycona.


I teraz powrót do obecnych czasów, skończyłam dla mojej rodzicielki ocieplacz.
Miał być koniecznie w liliowych kolorach i "nie taki duży"


Troszkę pokombinowałam ze ściągaczami.


Dla Basi zdjęcie mojego makowego tortu.
Tort jest przełożony własnej roboty konfiturą pomarańczową
i obficie nasączony likierem pomarańczowym.


A tło to własnoręcznie wyhaftowany obrus, ma też około 30 lat.
Jest duży i ma szachownicę gdzie białe pola mają różyczkę.